Blog Outdoorzy.pl
namiot, szczyt, noc, osoba, światła miasta
Strona główna » Co zabrać pod namiot?

Co zabrać pod namiot?

Pytanie co zabrać pod namiot jest w zasadzie proste, choć też i  … trudne.
Przede wszystkim należy zastanowić się nad typem naszego biwaku. Czy będziemy spać na polu kempingowym i pojedziemy tam samochodem? Czy będziemy biwakować kilka dni w górach, niosąc wszystko na plecach? A może będą to dwa tygodnie w Bieszczadach Ukraińskich albo miesiąc w tajdze? Na każdą z tych wycieczek zabierzemy inny sprzęt, no może poza dwiema ostatnimi, bo czy dwa, czy cztery tygodnie, to nie ma już w zasadzie różnicy
😉

trwa, polana, namiot, góry, widok
Biwak w Pieninach

W artykule tym podzielimy się naszym doświadczeniem z krótkich, kilkudniowych trekkingów, takich jakie zazwyczaj się nam zdarzają podczas przedłużonych weekendów spędzanych w górach. Przy tego typu wyjazdach nie trzeba skrupulatnie liczyć każdego grama bagażu, ale z kolei też nie ma co dać się zwariować i nosić na plecach 20 kg niepotrzebnych rzeczy 😉 Na taki biwakowy wyjazd pakowaliśmy się razem (2 osoby) zazwyczaj w dwa plecaki o pojemnościach ok. 40 (Deuter plecak GUIDE 35+) i 65 litrów (Gregory plecak Jade 53). Opcja ta sprawdza się idealnie podczas wypadu np. do Szkocji czy Norwegii, gdzie duży plecak wędruje w samolocie jako bagaż rejestrowany, a mniejszy, zapakowany bez komina, mieści się jako podręczny.

góry, dolina, niebo, krajobraz
Szkocja, okolice Glen Coe

Namiot i spanie

To on jest naszym drugim domem. Jeśli stoicie dopiero przed jego wyborem, zastanówcie się, do jakich aktywności, na jakie wyjazdy i w jakie rejony będzie Wam potrzebny. Warto zwrócić uwagę na wagę namiotu i możliwość szybkiego rozstawienia go podczas ulewy, a także na wymiary podłogi. Nie zawsze jest wygodnie spać po skosie…

Mata samopompująca, materac, karimata. Tu też nie ma złotego środka. Jesteśmy miłośnikami dobrego snu, dlatego korzystamy i polecamy maty samopompujące tej firmy Thermarest. Pozwalają się wyspać, dobrze izolują od podłoża. Ich minusem jest cena, bo mata im mniejsza i lżejsza, tym droższa. Trzeba też pamiętać, że należy uważnie sprawdzać podłoże, na którym rozstawiamy namiot. Wystające ostre trawki i patyczki pieszczotliwie nazywane przez nas „kujkami” mogą narobić nie lada kłopotu, a nie zawsze ma się pod ręką zestaw naprawczy. Przed ułożeniem się do snu należy oczyścić podłoże z tych właśnie „kujek” i mata będzie służyć przez długie lata. Niektórzy nasi znajomi są zagorzałymi zwolennikami karimat, których do wyboru jest multum – grube, cienkie, tanie, drogie, z wypustkami i bez. Po złożeniu jednak karimaty są bardzo duże i muszą być przytroczone na zewnątrz plecaka. Trzeba też kombinować w samolocie. Dodamy jeszcze, że dobrym patentem na biwakach zimową bądź deszczową porą jest folia NRC położona bezpośrednio na podłogę namiotu.

Śpiwór

Puchowy lub syntetyczny, jego parametry powinny być dopasowane do panujących warunków. To on zagwarantuje nam w nocy ciepło. Prywatnie posiadamy śpiwory puchowe. Nauczeni doświadczeniem, zawsze, ale to zawsze, nasze śpiwory dodatkowo pakujemy w wodoodporny worek np. firmy Sea to Summit, która oferuje szeroką gamę worków, bądź w ostateczności w worek na śmieci/foliową reklamówkę. Nie jesteśmy też zwolennikami troczenia śpiworów na zewnątrz plecaka. Pod namiotem „spanko” trzeba mieć suche 😊 Uspokajamy tych, którzy nie wyobrażają sobie biwaku bez poduszki, a nie przekonuje ich prowizorycznie złożony polar. Ktoś mądry wymyślił bardzo lekkie dmuchane poduszki np. AEROS ultralight firmy Sea to Summit. Nic, tylko kłaść się spać.

Oświetlenie pod namiot

Czołówka to rzecz niezbędna, nie tylko pod namiot, ale zawsze w górach. Nigdy nie macie pewności, czy nie będziecie wędrować, czy szukać miejsca na biwak po ciemku. Przy świetle czołówek zawsze można w namiocie pograć w karty. Ciekawym patentem są też lampki biwakowe np. lampka biwakowa firmy Fenix.
 Są niewielkie, umilą wieczór i przydają się też do robienia zdjęć.

namiot, szczyt, noc, osoba, światła miasta
Światło w namiocie i światła miasta w oddali.
Ognisko, biwak, jedzenie, pieczenie
Ognisko to okazja do posiłku i … wysuszenia ubrań.

Jedzenie pod namiot

Bez niego się po prostu nie da obejść. Idąc w góry pod namiot na te 2-3 dni, musimy jeść. Najprostszą i do tego najlżejszą opcją na ugotowanie sobie czegoś na ciepło, jest zabranie żywności liofilizowanej firm takich jak TREK’N EAT czy TRAVELLUNCH Producenci prześcigają się w coraz to nowych kompozycjach smakowych. Czy to owsianka, czy zupa, czy wołowina pikantna, czy intrygujące ziemniaczki hot-pot. Każdy znajdzie coś dla siebie 😉 Ale jeśli macie ochotę na odrobinę więcej fantazji, zawsze możecie ugotować coś na własną rękę. Swego czasu popełniliśmy artykuł co jeść w górach i na szlaku na temat tego, co lubimy jeść w górach. Może coś Wam zasmakuje 😉

trwa, skała, kartusz, gotowanie, garnek
Gotujemy wodę w zasłoniętym miejscu.

Gotowanie pod namiotem

Aby zagotować wodę na biwaku bez prądu, musimy mieć ze sobą butlę i palnik, zapałki/zapalniczkę, bądź kuchenkę turystyczną oraz jakieś „gary”. Minimum na dwie osoby to menażka, nóż i dwie łyżki. Ale nie każdy chce i nie każdy musi spożywać posiłki na łonie natury w spartańskich warunkach 😉 Bardzo ciekawym patentem są składane miski. Są lekkie i zajmują w plecaku mało miejsca. Ich minusem jest to, że nie można w nich gotować ani na palniku/kuchence, ani na ognisku. Ale uprzedzając pytanie, tak, składane garnki też już ktoś wymyślił 😊

Przydatnym rozwiązaniem są lekkie turystyczne zestawy kuchenne jak zestaw garnków Naturehike, które mają w sobie po prostu wszystko. Pamiętajmy też, żeby zabrać ze sobą coś do umycia naczyń. Namiotowym niezbędnikiem jest też nóż/scyzoryk. Naszym faworytem jest nieśmiertelny VICTORINOX np. w wersji scyzoryka Outrider. Pokroi chleb, otworzy wino i konserwę, wystruga patyk, przetnie gałąź – tak, gałąź 😉
Do picia oczywiście zalecamy wodę. Tu mamy dwie opcje, woda w butelkach, bądź bukłak. Każdy z tych systemów ma swoje zalety. Butelkę łatwiej napełnić w terenie, a z bukłaka zdecydowanie łatwiej się pije podczas trekkingu. 

 

krajobraz, polana, wzgórza, postać, biwak
Biwak w Szkocji

Akcesoria pod namiotem

Kosmetyki z kolei wystarczą podstawowe, sprytnie upchnięte w małej i super lekkiej kosmetyczce, choć i trochę większe też się znajdą na więcej akcesoriów kosmetyczki Deuter. Nie wiem, czy wiecie, ale saperka może ważyć tylko 100 g, tyle ile tabliczka czekolady albo pół kostki masła 🙂 Na 2-3 dniowy wypad pod namiot nie potrzebujecie całego arsenału leków, ale kwestii posiadania apteczki nie powinno się bagatelizować. Nawet na krótkie trasy powinno się ją mieć w plecaku. Profilaktyka przede wszystkim. (dop. Piotr)

namiot, dziura, taśma,trawa
Zastosowanie taśmy Power Tape w Kirgistanie

Przydatny jest też kawałek Power Tape, takiej specjalnej srebrnej taśmy. Nigdy nie wiesz, kiedy może się przydać, a działa cuda. 

I na koniec czas wolny. Karty, czytnik, telefon, książka, karty. Co kto lubi. Nie jest źle mieć ze sobą jakąś formę rozrywki, kiedy pogoda splata nam figle i np. spektakularny zachód Słońca, który planowaliśmy oglądać, trwał tylko 10 minut, a nie 2 godziny. Warto zastanowić się, czy nasze sprzęty przetrwają założony czas wyjazdu, a jeśli nie, to zabrać ze sobą powerbanka, bądź ładowarkę solarną.

krajobraz, góy, kamienie, namiot, polana
Pod namiotem w Bułgarii.

Podsumowując. Pod namiot, oprócz samego namiotu potrzebny jest nam:

  •  śpiwór i mata,
  • ciepłe ubrania,
  • pojemnik na wodę ,
  • sprzęt do jedzenia i gotowania,
  • nie zapominajmy o czołówce i apteczce.

A co najważniejsze, miejmy ze sobą worek na śmieci i zawsze zabierajmy je wszystkie ze sobą. Miejsce po biwaku zostawmy takie, jakim je zastaliśmy 😊

góry, skały, polana, namiot
Biwak przy Preikestolen w Norwegii

Chcesz skomentować? Podziel się wrażeniami z lektury :)

Dodaj komentarz