Blog Outdoorzy.pl
Strona główna » Dzika, pusta, wielka

Dzika, pusta, wielka

Wielka Fatra

Wielka, dzika i praktycznie pusta. I to nawet podczas długiego weekendu.
A przy tym z widokami zapierającymi dech. I nawet z podejściami zapierającym dech. Czemu te góry potrafią zauroczyć?

Gdy przeprowadziłem się do Bielska-Białej poznawałem kolejne górskie pasma u naszych sąsiadów. Asia powiedziała, że są takie góry – Mała Fatra. Piękne i dość blisko od granicy. Nie minął rok i pojechaliśmy tam na długi weekend. Nachodziliśmy się jak to my 🙂 Był Krywań, Rozsypańce, Stoh i Chleb. Gdzieś na szlaku moja przewodniczka wspomniała wtedy, że kawałek dalej jest Wielka Fatra. Że większa, bardziej dzika, bardziej pusta. I piękna.

Tak było 4 lata temu. Jak to potrafi się zmienić perspektywa. Bo to co wtedy było dalej, teraz jest bliżej. Duża zasługa w tym wygodnych dróg – Czesi i Słowacy brawo! I też pewnego naszego znużenia wynikającego z doświadczenia. Schodziliśmy okoliczne góry wzdłuż i wszerz, i znamy je bardzo dobrze. A mózg i serce chcą czegoś nowego. Dlatego ostatnio jeździmy często w Beskid Śląsko-Morawski.
I dlatego w końcu postanowiliśmy pojechać w Wielką Fatrę. A była przecież dalej, i trochę nie chciało się nam tam jechać.
Ale rok temu podczas majówki i w ostatni długi, czerwcowy weekend poznaliśmy te góry.


Wielka Fatra jest:

Tabliczka uwaga niedźwiedź

Dzika.

Wyobraźcie sobie, schodzimy z Borisova, mijamy jedyne schronisko – pięknie położone! – i wchodzimy w las. Było po południu, pochmurno – zatem ciemniej, w lesie wąska ścieżka i nikogo poza nami.
A tu tabliczka, że uwaga, zaobserwowano zwiększoną aktywność niedźwiedzi. No to pięknie – myślę sobie. Nie dość, że wcześniej pogroziła nam grzmotami mocno naburmuszona burza, to teraz będę patrzył na prawo i lewo. Bo jak lubię zwierzęta to niedźwiedzi wolałbym nie spotkać na swej ścieżce. I częściej stukałem kijkami. A Joanna idzie z tymi kijkami i cisza. Nie stukają. Jak ona to robi? Przecież w Tatrach stukała jak dzięcioł:
„Równie dawno temu, przed wejściem Polski do UE a nawet Strefy Schengen, ta sama dziewczyna wracając Doliną Tomanową z Czerwonych Wierchów spotkała patrol Straży Granicznej. Dwaj panowie napędzili jej solidnego stracha – niewinnie wspominając o niedźwiedzicy z dwoma małymi misiami, która kręci się po dolinie. Na szczęście dziewczyna miała kijki, a ich rytmiczne stukanie miało odstraszyć niedźwiedzią rodzinę. Takiego stukania w Tatrach dawno już nie słyszano 😉”
Kijki, Joanna Kurek

No to zacząłem wyciągać od Joanny jej wspomnienia z ukraińskich gór (chata u Kuby i Czarnohora), żeby ewentualne miśki słyszały nas. Ale i tak trochę się rozglądałem wtedy 🙂
A takie tabliczki informujące o obecności niedźwiedzi i przestrzegające jak się zachować w razie spotkanie, widzieliśmy jeszcze kilka razy.

U wejścia do Doliny Gaderskiej ustawione są tablice ze zdjęciami z fotopułapek. Rysie, wilki, jelenie, borsuki i wyżej wspomniane niedźwiedzie. Te góry są bogate w zwierzynę, zwłaszcza w duże drapieżniki. Oczywiście spotkanie ich to nie lada wyczyn. Wymaga wiedzy, odpowiedniej pory dnia, odpowiedniego miejsca, a i bez szczęścia się nie obejdzie. Ja osobiście wolę je zostawić w spokoju. Niech sobie zwierzęta żyją – to ich las, ich dom.

Halna Fatra
Halna Fatra

Pusta.

Powinienem napisać może, że jest zatłoczona, ludzie się przepychają na szlakach, abyście nie przyjechali i nie zadeptali mi tych gór 😉 Tak jak z Beskidem Niskim (Klik).
Bo serio, ludzi tutaj nie spotkacie. Popularne szlaki szlak jak od Krížnej (1574 m n.p.m.) przez Ostredok (najwyższy wierzchołek Wielkiej Fatry, 1596 m n.p.m.) aż do Ploskiej (1532 m n.p.m.) czy Borisov (1510 m n.p.m.), Rakytov (1567 m n.p.m.) owszem są ludzio-spotykane, jednak wystarczy zejść w dolinę, w las, a możecie iść wąską ścieżką wśród łaskoczących pokrzyw czy przedzierać się zboczem – ścieżka jest tylko pod stopami, a twarz trzeba osłaniać przed gałęziami drzew. Nikogo nie spotkacie na trasie przez kilka godzin. Na szczycie nie będzie kogo poprosić o zrobienie zdjęcia. Nawet na najwyższej górze Wielkiej Fatry byliśmy sami. Tylko Wy, przyroda, widoki oraz Wasze myśli. Można się dobrze wyciszyć.
Drugiego dnia naszej wycieczki, gdy szliśmy trasę Belá-Dulice – Łysiec – Javorina – Borisov – Dolina Beliańska to na szlaku byliśmy także sami i  dopiero przy schronisku pod Borisovem spotkaliśmy pierwszych turystów i … lisa. Spokojnie polował sobie ok. 30 metrów od szlaku 🙂

Wielka.

I jednocześnie zróżnicowana. Są tu i skały turnie, występy, wieże i inne formy skalne. Są i jaskinie jak Mazarna, Hofna Turna czy Jaskinia Harmaniecka. Jest piękna Halna Fatra, gdy idzie się wśród hal i przy dobrej pogodzie można patrzeć i patrzeć czy to w prawo czy w lewo z podziwem i zachwytem.

Są tu też długie doliny, gdzie można urządzić sobie dłuuuugi spacer w obie strony. Tam spotkasz rowerzystów, rolkarzy, biegaczy i amatorów hulajnogi. Dolina Gaderska i jej przedłużenie Dedoszowa (ok. 18 km), Błatnicka, Beliańska, Necpalska czy rekordzistka najdłuższa dolina Słowacji Ľubochnianska dolina (25 km). Do dziś pamiętam jak rok temu biegnąc droga lasem kilkadziesiąt metrów przede mną przekroczyły mi drogę dwa dorodne jelenie.

Długie doliny przechodzą potem w strome podejścia. Miejscami naprawdę strome. Noga musi podawać – korzystając z żargonu cyklistów. Do tego te długości i rozmieszczenie szlaków:
„Druga sprawa do szlaki, które — jak przystało na modłę słowacką — nie tylko mają odpowiednią dłuuuuuuuuuuuugość, ale są poprowadzone raczej niegęsto (przynajmniej nie tak jak przyzwyczaiły nas polskie góry). W praktyce oznacza to, że warto dobrze zaplanować trasę i mieć zawsze mapę przed oczami (oraz obserwować znaczki), bo skręciwszy gdzie nie trzeba można niespodziewanie trafić w przepięknie miejsca — ale dołożyć sobie dodatkowych kilometrów przed snem”
Olgierd Rudak Dzikość serca (Veľká Fatra z psem)

Podczas ostatniego wyjazdu intensywnie korzystaliśmy z kijków, bo jeszcze chciałem co drugi dzień pobiegać sobie dolinami. Czytaliście mój ostatni post o tym, że kijki są przydatne, choć nie zawsze? Tym razem były 🙂

Dzika, pusta i wielka składają się dla nas w jedno słowo: piękna.
Powiadam Wam, Wielka Fatra piękna jest.

Chcesz skomentować? Podziel się wrażeniami z lektury :)

1 komentarz

Wpisy