Blog Outdoorzy.pl
Strona główna » Jakie buty trekkingowe wybrać okiem Szlakami naszego życia

Jakie buty trekkingowe wybrać okiem Szlakami naszego życia

Zapraszamy do gościnnego postu autorstwa Asi i Łukasza z Szlakami naszego życia.
Z racji obszerności będzie w dwóch częściach 🙂 zapraszamy do miłej
i wartościowej lektury:

Wygodnie i niezawodne obuwie to chyba najważniejszy element górskiego wyposażenia. Rynek zalewany jest co chwile nowymi modelami butów oferowanych przez różne firmy, które prześcigają się co rusz nowymi technologiami, systemami i designem. Nie łatwo jest się w tym wszystkim połapać, a jeszcze trudniej jest wybrać coś dla siebie. Każdy z nas w końcu staje przed tym ciężkim wyborem, bo przecież musi coś kupić.

Od razu zaznaczam. Nie uznajemy butów niskich. Naszym zdaniem but górski,
to but masywny, wysoki, który chroni kostkę.

Zacznę od tego jakie buty mamy w szafie. Łukasz od 2 lat używa butów firmy Aku, model Superalp nubuk LTR. Obecna cena tych butów to 1099 zł i zdaje się, że identyczna była 2 lata temu. Nam udało się psim swędem kupić je za 699 zł.

Aku-Superalp-NBK-GTX-2
Aku-Superalp-NBK-GTX-2

Ja od 3 lat używam Meindl Vakuum Lady GTX. Cena tych butów również pomimo upływu lat nie spada. Obecnie kosztują w granicach 1129 zł, ale można kupić je
o wiele taniej. Ja za swoje dałam fartem 590 zł.

Meindl-Vakuum-Lady-GTX-buty-damskie
Meindl-Vakuum-Lady-GTX-buty-damskie

Dlaczego właśnie te buty? Jak przyjrzycie się tym modelom, zauważycie podobne cechy, które są dla nas ważne, ale od początku.

Parę ważnych kwestii…

Zanim jeszcze zaczniecie przeglądać buty w internecie, czy chodzić po sklepach, zadajcie sobie kilka pytań.

  1. Jak często chodzę po górach? Czy to jest 2-3 razy w roku, 1 raz w miesiącu,
    czy tak jak my co 2 tydzień?
  2. W jakie góry najczęściej chodzę lub w jakie planuję chodzić? Czy są to wyłącznie Beskidy, Bieszczady, Karkonosze itp.? Czy raczej wyższe jak Tatry, Alpy, Dolomity?
  3. W jakich porach roku chodzę po górach? Czy mój sezon górski trwa parę miesięcy i jest to tylko i wyłącznie lato, czy może nigdy się nie kończy i trwa cały rok, tak jak w naszym przypadku?
  4. Jaki rodzaj turystyki chce uprawiać? Wyłącznie trekking po znakowanych szlakach? Czy może coś z elementem wspinaczki, ferraty?
  5. Jakie mam oczekiwania wobec butów? Czy mają to być porządne buty, które nigdy mnie nie zawiodą i będą służyć długo, czy jakiekolwiek górskie
    w których trochę pochodzę?

Wszystkie te pytania pomogą Wam zawęzić pole poszukiwań. To jak często chodzicie po górach, ma znaczenie ze względu na jakość wykonania buta, technologie i systemy w nim użyte. To czy są to Beskidy, czy Alpy, ma znaczenie przy wyborze odpowiedniej twardości podeszwy. To czy chodzisz cały rok i w jakim terenie również da obraz tego jakich butów potrzebujesz. Jeśli cały rok, to szukaj butów pod raki. Są trzy rodzaje raków, zastanów się jakie chcesz kupić, bo od nich zależy jaki rodzaj buta powinieneś posiadać. Najpierw należy przemyśleć te podstawowe kwestie i dopiero, gdy jasno określimy sobie swoje plany
i oczekiwania, będziecie mogli przystąpić do szukania odpowiedniego modelu. Myślcie przyszłościowo!

Istotna sprawa to marka obuwia. Mawiają, że „jak ktoś jest od wszystkiego, to jest do niczego”. Święta racja! Nie chcę tu robić antyreklamy firmom, które zajmują się produkcją wszystkiego. Chciałabym tylko, abyście zastanowili się nad tym hasłem i przełożyli je sobie na rynek turystyczny. Nie kupuj butów marki, która oferuje w swojej ofercie w zasadzie wszystko, od skarpetek po namioty.
Jeśli chcesz kupić solidne buty, warte pieniędzy, które za nie płacisz, to skup się na firmach, które zajmują się wyłącznie obuwiem.

Nie sugeruj się opiniami innych. To, że ktoś chwali sobie swoje buty, nie znaczy,
że powinieneś kupić właśnie takie. Twój znajomy na pewno ma rację – jego buty są świetne i niezawodne. Ale ma on inną budowę ciała, wagę, a przede wszystkim stopę. Każda firma oferująca obuwie, ma swoje kopyta na których szyte są cholewy i tak też np. buty z Meindla, są szersze od butów z Aku. W tej kwestii niestety nie ma wyjścia. Trzeba pójść do dobrze zaopatrzonego sklepu górskiego i mierzyć. Przekonasz się po chwili, że buty jednej firmy są szyte na węższą stopę, a drugiej mają wyższe podbicie itd. Gdy szukałam butów dla siebie, przeczytałam gdzieś na jakimś blogu, że „z butem trzeba poczuć chemię”. Najpierw zaczęłam się śmiać, później zastanawiać nad tym co autor miał na myśli, aż do czasu, gdy założyłam na nogę swoje Meindle. Faktycznie, coś w tym jest. Przed Vakuumami mierzyłam chyba z 10 par różnych butów, różnych marek, ale tylko z tymi poczułam ową chemię 😀 Czułam się w nich jak w ciut cięższych laciach 😉 But był tak wygodny dla mojej stopy, że wcale nie chciało mi się go ściągać i oddawać sprzedawcy. Jedyną zaporą na tamten moment była cena.

Dlaczego te, a nie inne?

Wiecie już jakie buty posiadamy, teraz postaram się Wam przybliżyć dlaczego właśnie te. Aby to zrobić, zadam i sobie owe pytania. Odpowiedzi dadzą Wam szerszy pogląd na to jak to u nas wygląda.

– Jak często chodzimy po górach? – co 2 tygodnie. Rocznie jesteśmy około 24/26 razy w górach. Średnia długość szlaku jaką pokonujemy to około 22 km, choć często jest tego znacznie więcej.

– W jakie góry najczęściej? – w zasadzie we wszystkie. Mało jest pasm górskich
w Polsce, w których nas jeszcze nie było 😉 a ciągle nam mało i na pewno następne lata będą równie intensywne.

– W jakich porach roku? – nasz sezon się nie kończy – trwa cały rok.

– Jaki rodzaj turystyki uprawiamy? Hehe każdy możliwy 😉 Ci co śledzą nasze profile wiedzą jak to wygląda. Natomiast nie każdy może wie, że oboje mamy jedne buty na cały sezon i do wszystkiego.

Mówią, że nie ma uniwersalnych butów. Nie do końca się z tym zgadzamy, bo my w swoich chodzimy cały rok, na różnych terenach, od Beskidów, przez ferraty, po wspinaczkę na Mnicha i jakoś nie narzekamy. Osobiście zgodzę się tylko w tym, że latem w moich butach jest mi trochę ciepło i być może przydałyby się jakieś lżejsze buty na upalne dni. Ale tak jak mówię… tragedii nie ma i spokojnie daje radę, nierzadko spędzają na szlaku po 12/16h. Tak więc nasuwa się myśl, czy czasem nie jest tak, że ktoś próbuje nami manipulować wpychając nam wiele różnych niepotrzebnych informacji, tylko po to, by stworzyć rynek zbytu dla butów bez których w sumie możemy się obejść. My w naszych butach chodzimy wszędzie
i wcale nie potrzebujemy innych w Beskidy, innych w Tatry, jeszcze innych do poruszania się po ferratach, do wspinaczki na Mnicha latem, czy Zadniego Mnicha zimą. Oczywiście jeśli ktoś ma ochotę wydawać kasę, to proszę bardzo. Kto bogatemu zabroni?! 😉 My staraliśmy się wybrać dla siebie takie modele, które zapewnią nam komfort, wygodę, bezpieczeństwo, a przy tym będą porządne, wytrzymałe i uniwersalne. Udało się, takie właśnie mamy.

Jak już wspomniałam wyżej, gdy zestawić oba zdjęcia naszych butów, zauważycie
w nich pewne podobieństwa, które nie biorą się znikąd. Wynikają na pewno z faktu, że wszędzie chodzimy razem, ale też z naszego doświadczenia w terenie
i oczekiwań, które stawiamy butom. Aby przybliżyć Wam o co tak naprawdę mi chodzi, rozłożę buta na części pierwsze i postaram się wypisać wszystkie istotne cechy. Ale o tym w następnym poście.

O autorach: Łukasz Zacny i Asia Grzymowska

Szlakami Naszego Życia powstało przy okazji. Przy okazji wspólnej pasji do gór, która skrzyżowała szlaki tej dwójki górskich globtroterów i połączyła ich w zgrany duet, nie tylko górski. Od 2015 r. przemierzają wspólnie co roku ponad 1000 kilometrów po szlakach górskich i wcale nie mają zamiaru się zatrzymywać. Codziennie spełniają swoje małe marzenia zarówno górskie, jak i prywatne,
a największym z nich do którego dążą, jest zostanie gospodarzami w schronisku górskim.

Komentarze

1 komentarz