Blog Outdoorzy.pl
Strona główna » Najpiękniejsze polskie szlaki jesienią

Najpiękniejsze polskie szlaki jesienią

Przedstawiamy nasz top – najpiękniejsze szlaki jesienią w polskich górach. Nasi Autorzy i Przyjaciele wybrali swoje ulubione jesienne trasy w polskich górach. Zapraszamy na południe, wschód i zachód Polski.

Pieniny

Pieniny zajmują stałe miejsce w naszym górskim kalendarzu. Góry to małe, ale niesamowicie urocze. Jedną z naszych ulubionych wycieczek jest trasa ze Sromowców Niżnych przez Trzy Korony i Sokolicę, a następnie powrót Przełomem Dunajca. Przepięknie jest tam zwłaszcza jesienią, kiedy drzewa mienią się ferią barw od ciemnej zieleni, przez pomarańcz, czerwień, aż do brązu. Dodatkowo będą nam towarzyszyć zapierające dech w piersiach widoki na Tatry, platformy widokowe, strzeliste ściany Przełomu Dunajca i przeprawa tratwą flisacką. Nic, tylko się zakochać.

Wycieczka rozpoczyna się w Sromowcach Niżnych, żółty szlak wiedzie na Przełęcz Szopka. Stąd idziemy niebieskim w kierunku symbolu Pienin, czyli Trzech Koron. Dalej będziemy poruszać się niebieskim szlakiem, trasą zwaną „Sokola perć”, która zaprowadzi nas na Sokolicę. Potem czeka nas przeprawa łodzią na drugi brzeg rzeki i powrót czerwonym szlakiem, malowniczym Przełomem Dunajca, do Sromowców. Wycieczka ta zajmuje około 6-8 godzin.”

https://hasajacezajace.com/trzy-korony-i-sokolica

Na wycieczkę zapraszają Hasające Zające.

Bukowe Berdo, Bieszczady

Myślę jesień w górach – widzę Bukowe Berdo! Moim ulubionym szlakiem o tej porze roku jest właśnie ta bieszczadzka połonina. Nie najpopularniejsza, nie najbardziej oczywista, nie najszybciej dostępna. Ale – moim zdaniem najpiękniejsza!
Pierwszy raz Bukowe Berdo zobaczyłam właśnie jesienią. Piękne złote połoniny, kolorowe buki, czerwone jarzębiny… Do tego wiatr hulający po szczytach i przyjemnie rozgrzewające słońce. Sytuacja idealna.

Zapraszam Was na wycieczkę na Bukowe Berdo, Halicz i do Przełęczy Bukowskiej. Niebieski szlak zaczyna się w Widełkach – tu można się dostać z Ustrzyk Górnych na dwa sposoby: stopem albo autobusem. Dodatkowo w sezonie wakacyjnym można także złapać busika, choć te jeżdżą bez rozkładu jazdy. Szlak najpierw prowadzi najpierw szeroką drogą, później skręca w prawo i doprowadza do miejsca odpoczynku. Najlepsze jednak dopiero przed nami, bo po kilkunastu minutach marszu wychodzimy z lasu i po raz pierwszy wołamy „łał”, otwieramy usta z zachwytu i wyciągamy aparat fotograficzny. Wszystkie wymienione czynności powtarzamy przez kilka kolejnych godzin wędrówki.

Wychodzimy na otwartą przestrzeń i od tego momentu wędrujemy połoninami, wśród wysokich traw, karłowatych drzew (to głównie krzewiasta forma jarzębiny), a wokół rozpościerają się piękne widoki na Bieszczady po polskiej i ukraińskiej stronie. Bukowe Berdo to trzy wierzchołki o wysokości 1201, 1238 i 1311 metrów n.p.m. Z tego ostatniego schodzimy na przełęcz Goprowską.

I tutaj ja robię zwykle to co zaskoczy wielu turystów, ponieważ omijam Tarnicę i skręcam w lewo, kierując się na Halicz. Dzięki temu nie tylko cieszę się ciszą i spokojem, wciąż wędrując połoninami, ale jestem jeszcze bliżej ukraińskiej części Bieszczad. Przez Kopę Bukowską, Halicz, Rozsypaniec docieram do Przełęczy Bukowskiej. Ile razy tu jestem tyle razy wzdycham i mam nadzieję, że kiedyś zamiast w prawo do Wołosatego, skręcę w lewo i przez Kińczyk Bukowski i Opołonek dotrę do źródeł Sanu! To byłaby piękna wycieczka!
A tymczasem mijam ekologiczną toaletę i wędruję do parkingu i przystanku w Wołosatem. Stąd autobusem lub stopem można wrócić do Ustrzyk Górnych.

Trasa: 24 km, najwyższy punkt – Halicz 1333 m n.p.m.

Wracam w Bieszczady – wycieczki nie tylko na długi weekend

Powroty, czyli Bieszczady 10 lat później

Na jesienny szlak zaprasza Joanna, czyli Asia Prosto.

Jawornik Wielki

Drzewa, las, słońce przebija się

Złota polska jesień w Górach Złotych? Czemu by nie! Proponujemy Wam wycieczkę na Jawornik Wielki (871 m n.p.m.). Startujemy w Złotym Stoku, tuż obok Kopalni Złota. Na szczycie Jawornika stajemy po 2 godzinach spaceru ze Złotego Stoku. Znajduje się tutaj niewielka wieża widokowa, z której możemy podziwiać panoramę na Góry Bardzkie, Sowie, Masyw Ślęży, Przedgórze Paczkowskie oraz Obniżenie Otmuchowskie z przepięknym jeziorem. Powrót proponujemy zaplanować początkowo za czerwonymi znakami, a następnie żółtym szlakiem. Cisza, spokój, piękne widoki i kontemplowanie z jesiennymi barwami lasu, a to wszystko znajdziecie w Górach Złotych!

Góry Złote: Jawornik Wielki ze Złotego Stoku

Na wycieczkę zaprasza MaNa w Podróży, czyli Natalia i Maciek.

Góry Stołowe

Niknąca Łąka

Olgierd Rudak, CC-BY-SA 3.0

Olbrzymia większość odwiedzających Góry Stołowe pędzi (dosłownie) tylko na Szczeliniec i Błędne Skały, po to aby spędzić te 3-4 godziny w gęstwinie podobnych sobie turystów. Tymczasem poza tymi najpopularniejszymi miejscami Hejszowina oferuje mnóstwo ciekawych szlaków, przez które można iść godzinami spotykając ledwie kilka osób. Jednym z nich jest Niknąca Łąka, krótki „rozbiegowy” odcinek szlaku położonego na skraju Skalnych Grzybów, niedługi drewniany pomost poprowadzony przez malownicze torfowisko. Jak całe Góry Stołowe, także Niknąca Łąka najlepiej smakuje jesienią, wśród zrudziałych traw i wrzosów, czasem oprószona pierwszym porannym przymrozkiem.

Góry Stołowe vs Broumovské stěny — czyli o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy

Ścieżka nad Reglami

Na mapie niepozorna, oglądana z wyniosłych grzbietów może wydawać się niewarta uwagi. Ścieżkę nad Reglami uważam za najciekawszy szlak prowadzący przez polskie Karkonosze. Zwłaszcza jej odcinek pomiędzy Schroniskiem pod Łabskim Szczytem przez Śnieżne Stawki do Rozdroża pod Śmielcem. Momentami przypomina mi podejścia przez jakąś tatrzańską dolinę. To wrażenie jest najsilniejsze kiedy dochodzimy do Śnieżnych Stawków, a przed nami rozpościera się niebotyczna ściana Śnieżnych Kotłów. Zimą ten szlak bywa często zamknięty ze względu na zagrożenie lawinowe. I właśnie w jesiennej aurze niewątpliwie robi największe wrażenie.

Na wycieczkę zaprasza Olgierd z Lege Artis

Chcesz skomentować? Podziel się wrażeniami z lektury :)

Dodaj komentarz

Outdoorowy newsletter