Blog Outdoorzy.pl
Strona główna » Niepozorne Góry Łużyckie

Niepozorne Góry Łużyckie

W życiu warto sobie stawiać cele. Realizacja ich, czyli droga ku ich spełnieniu, to często najlepsza rzecz. Owszem, cel aka marzenie to fantastyczna rzecz. Jednocześnie to droga dostarcza nam wielu niezapomnianych wrażeń, emocji, porażek i zwycięstw. Między innymi dlatego rok temu postawiłam sobie za cel zdobycie Korony Sudetów.

Nonnenfelsen - widoki z jednego ze szczytów - Góry Łużyckie
Nonnenfelsen – widoki z jednego ze szczytów.

Korona Sudetów to regionalna odznaka turystyki kwalifikowanej, którą przyznaje od 2001 r. Komisja Turystyki Górskiej Wrocławskiego PTTK. Cel, jaki przyświeca zdobywaniu takiej odznaki, to popularyzacja Sudetów jako gór, które leżą na styku granic trzech państw: Polski, Niemiec i Czech. Co należy zrobić, żeby taką odznakę zdobyć? Należy wejść na 22 najwyższe szczyty pasm górskich w Sudetach. Tak jak w przypadku zdobywania każdej odznaki należy udokumentować ich zdobycie. Służy do tego wydana przez PTTK książeczka, w której zbiera się pieczątki ze zdobytych szczytów.

Odwiedzenie wszystkich szczytów zajęło mi nieco ponad rok czasu. Część gór była zdobywana w śniegu po pas, część w upale i pocie czoła. Ze względu na dość spory obszar terenu, na jakim są rozmieszczone sudeckie „pagórki”, zdobycie wszystkich szczytów wymagało dobrego rozplanowania kolejności wejść. Niektóre góry są zlokalizowane w niedalekiej odległości. Dlatego też często można było zaplanować dłuższą wyprawę w często nieodwiedzane rejony. Po skompletowaniu wszystkich 22 szczytów i zebraniu zdjęć ze szczytów wysłałam swoją książeczkę i czekam na z przyjemnością zapracowaną odznakę.

Ostatnim etapem zdobywania Korony były Góry Łużyckie – tam, gdzie kończą się Sudety.

No właśnie… Góry Łużyckie. Chcę Wam o nich opowiedzieć. Są niby niepozorne…

Część z nas słyszała, że takie są. Ale sporo osób nie potrafi powiedzieć o nich czegoś więcej. Najwyższym wzniesieniem tego pasma górskiego jest góra Luž, Lausche (niem.) (793 m n.p.m.). Szczyt, który można zdobyć zarówno od czeskiej, jak i od niemieckiej strony.  

Po niemieckiej stronie spacer można rozpocząć w miejscowości Waltersdorf. Jest to malownicza letniskowa miejscowość, która słynie ze wspaniale zachowanych zespołów łużyckich chałup, pięknie wypielonych ogródków, a w jej centrum stoi zachowany XVI-wieczny renesansowo-barokowy kościół ewangelicki. Zachwycają też klimatycznie wykonane tablice, które kierują na poszczególne szlaki (nie sposób się zgubić).

Mijamy wieś i dochodzimy do ośrodka narciarskiego Waltersdorf, obok którego jest hotel z restauracją. Dla lubiących ciekawostki z lokalnej historii – można tutaj znaleźć kamień upamiętniający operację wojskową III Rzeszy przeciwko Czechosłowacji w 1938 r.

Od strony niemieckiej na szczyt prowadzi serpentynami ścieżka oraz szlak turystyczny. Podejście jest chwilami dość strome, ale bardzo szybko zdobywa się wysokość. Po drodze dla zmęczonych można przycapnąć przy punktach widokowych. Biegnący od strony niemieckiej zielony szlak na szczycie połączy się z czeskim czerwonym.

Góra jest dawną kopułą wulkaniczną. W przeszłości przez szczyt biegła granica pomiędzy Czechami i Łużycami. Po dawnej granicy pozostały kamienie graniczne z napisami.

Na szczycie góry w 1823 w roku Niemiec Karl Friedrich Mathäus zbudował małą gospodę, do której później dobudowano wieżę widokową. Na początku 1946 roku całość obiektów spłonęła i do chwili obecnej nie została odbudowana.

Ruiny schroniska są świetnym punktem widokowym na okoliczne tereny, z którego przy dobrej widoczności można dostrzec panoramę sięgającą od Gór Łużyckich przez Czeskie Średniogórze aż po Góry Izerskie i wierzchołki Karkonoszy. Patrząc w północnym kierunku, prezentuje się panorama Łużyc Górnych i niemieckich miasteczek.

Jest tu także skrzynka z księgą, gdzie można się wpisać. Natomiast panoramy są ładnie opisane na tablicach z grafikami widocznych gór z dwóch stron wierzchołka.

Miasteczko skalne Jonsdorf - Góry Łużyckie
Miasteczko skalne Jonsdorf

Ponieważ Luž nie należy do szczytów, których zdobycie zajmuje cały dzień, spacer górski można przedłużyć, kierując swe kroki do miejscowości Jondsorf. Szlak wzdłuż Hohlsteinweg jest typowo spacerową drogą o długości 3 km.

Nonnsenfelsen - Skały Zakonnic - Góry Łużyckie
Nonnsenfelsen – Skały Zakonnic

Zwieńczeniem uroku tego miejsca jest szlak prowadzący na wysoką na 537 m n.p.m. skałę Nonnsenfelsen, która wznosi się nad gospodą „Gondelfahrt”.

Szlaki prowadzące do tego miejsca wytyczone są w taki sposób, że znajdą dla siebie coś i rodziny z dziećmi, i piechurzy, i fascynaci wspinaczki i ferrat.

Sami możemy zdecydować, czy chcemy wejść na szczyt drogą spacerową, idąc przez Cygańskie Izby (Zigeunerstuben), czy poczuć dreszczyk emocji i wybrać via ferratę Nonnensteig.

Fragment Via Ferraty Nonnensteig w Górach Łużyckich
Fragment Via Ferraty Nonnensteig

Co prawda przewyższenie tutejszej ferraty wynosi tylko (albo aż) 60 m, to i tak nie brakuje tu atrakcji. Znajdziemy tu i eksponowane przejścia, przewieszki, wiszący most, odcinki pionowe czy możliwość wspinaczki kimonem. Uprzedzając pytanie – całość jest zabezpieczona stalowymi linami, więc spokojnie można wpiąć lonże. A ci mniej wprawni mogą skorzystać z takich ułatwień jak metalowe stopnie. Niestety my byliśmy w terminie gdy szlak wspinaczkowy był jeszcze zamknięty, więc udało nam się tylko „zaliczyć” co poniektóre jego fragmenty. 

Łużyckie „Pagórki” zdobyte. Odznaka do mnie idzie.
Czas na zmianę klimatu, wysokości i … kontynentu.

Autorka:
Magdalena Cendrowicz. Architekt-podróżnik zakochana w górach.
Blog: Magdalena in journey

Fajne? Mniej fajne? Skomentuj

Dodaj komentarz